imaginepr.pl

06 August
Grzegorz Miłkowski

Social media outsourcing - efektywność czy szaleństwo?

Social media outsourcing - efektywność czy szaleństwo?
Fot.: dan taylor/CC/Flickr.com
Obecnie „outsourcuje się" niemal wszystko, począwszy od wsparcia dla klientów, poprzez rekrutacje nowych pracowników oraz szkolenia, marketing, reklamę, na przetwarzaniu danych kończąc.  Być może niedługo do tej grupy dołączą też działania w social mediach.
W moim ostatnim wpisie pojawił się niewielki fragment dotyczący outsourcingu social mediów. Na razie taki sposób zarządzania obecnością w społecznościach internetowych nie posiada zbyt licznej rzeszy zwolenników (przypomnijmy, jedynie 14 proc. marketerów nie wykluczyło wprowadzenia takiego rozwiązania), jednak warto zastanowić się, czy już niedługo nie będzie to powszechne na rynku zjawisko.

Regularność działań to podstawa

Za takim rozwiązaniem przemawia kilka czynników. Po pierwsze, zlecając „na zewnątrz” społecznościową obecność swojej marki, uzyskuje się określoną umową regularność działań. Bez przestojów czy obniżonej aktywności, która nadrabiana jest potem nagłym hurraspołecznościowym zrywem. Eliminuje się wówczas sytuacje, które – mówiąc HR-owym językiem – są najczęściej wynikiem „przerzucania” przez firmy zasobów ludzkich do ważniejszych w danym momencie zadań.

Realnie rzecz ujmując, aby skupić wokół społecznościowego odbicia marki grupę internautów, którzy jednocześnie będą zainteresowani wchodzeniem z nią w interakcję, nie można traktować tego zadania jako przerywnika między innymi obowiązkami. Potrzebne jest zaangażowanie.

Umieszczając socialmediową placówkę poza firmą zachowuje się więc tak ważną na tym polu ciągłość działań, które realizowane są w spójny i przemyślany sposób. I tutaj pojawia się inny ważny, jeśli nie najważniejszy aspekt społecznościowej działalności, czyli…

…strategia i doświadczenie

Bez niej marzenia o sukcesie można oglądać z bardzo odległej perspektywy. A zewnętrzni specjaliści prowadzący społecznościowo markę mogą pomóc w opracowaniu efektywnej strategii, określając krótko oraz długoterminowe cele. Mając w pamięci wyniki badań serwisu Social Media Examiner, gdzie przytłaczająca większość marketerów stwierdziła, że ich wiedza na temat social mediów dopiero raczkuje, trzeba chyba założyć, że pole strategii jest obszarem, który tym bardziej powinno być oddane w ręce osób, które na społecznościach zjadły już zęby.

Tym bardziej, że tacy specjaliści mogą w posagu wnieść też odpowiednio większy zasięg - np. budując go na bazie innych, będących w ich zasięgu kanałów społecznościowych.

Nie bez znaczenia jest też targetowanie komunikacji, by była ona kierowana do ściśle określonej grupy odbiorców, a nie nadawana niczym mainstreamowe radio. Tj. do wszystkich – zarówno zainteresowanych, będących faktycznym odbiorcą komunikatu, oraz tych, którzy przez przypadek znajdą się w pobliżu „głośnika”. 

Ale zawsze jest jakieś „ale”

Gdzie więc należy szukać zagrożeń? Na pewno główną przeszkodą może okazać się brak znajomości specyfiki pracy w danej branży przez osobę bądź agencję, której zleca się obsługę social mediów. W przypadku pewnych zagadnień (np. medycyna, prawo, IT) może okazać się, że komunikacja kierowana do określonej grupy zaburzana  jest przez brak specjalizacji w danym temacie. „Prowadzący społeczność” nie będzie w stanie dobrze zrozumieć np. hermetycznego języka branży, oczekiwań internautów zgromadzonych wokół danego zagadnienia czy ważnych dla danego sektora rynku wydarzeń.

Którędy droga?

Rodzi się więc pytanie – outsourcować czy nie outsourcować? Definitywna odpowiedź nie jest oczywiście możliwa. Można jednak założyć, że jeśli social media będą stanowiły jedynie niewielki dodatek do komunikacji marketingowej firmy, lepszym rozwiązaniem jest pozostawienie tej działki sobie, realizując społecznościową obecność we własnym zakresie. Jednak gdy planujemy z social mediów uczynić jeden z istotnych kanałów oddziaływania na rynek, warto rozważyć tę drugą opcję.

Pytanie, którędy podąży rynek? Stawiam, że w bliskiej perspektywie social media outsourcing osiągnie podobny (szacuje się że około 25 proc.) poziom, który charakterystyczny jest dziś dla pozostałych działań zlecanych zewnętrznym podmiotom.
Wczytuje komentarze

Newsletter

Zapisz się

zamknij Wyślij

Kontakt

Grzegorz Miłkowski

tel. +48 609 349 349

g.milkowski@imaginepr.pl
RSS